Źródło: Granica polsko-białoruska / GazetaPrawna.pl
Obowiązkiem każdego państwa ustanawianym przez prawo wewnętrzne jest ochrona jego granic. Konstytucja RP odwołując się do konieczności zapewnienia niepodzielności terytorium oraz bezpieczeństwa i nienaruszalności jego granic nadaje temu obowiązkowi znaczenie priorytetowe. Kryzys na granicy polsko-białoruskiej stanowi poważne zagrożenie zarówno dla krajów nadbałtyckich, jak i Unii Europejskiej. Metody i środki wykorzystywane w celu jego zakończenia mają przede wszystkim zapewnić bezpieczeństwo granicy, co biorąc pod uwagę hybrydowy charakter działań prowadzonych przez Białoruś – jest zadaniem niezwykle trudnym. Możliwość reakcji polskich służb ogranicza konieczność poszanowania praw człowieka, przepisów prawa międzynarodowego oraz reguł demokracji, którymi to Republika Białoruś nie czuje się związana. Skorzystanie z rozwiązania jakim jest stan wyjątkowy pozwoliło skupić wysiłki na zwalczaniu kryzysu, pojawia się jednak pytanie jak rozwinie się sytuacja po jego zniesieniu.[1] Ustrojodawca w treści Konstytucji RP nie posługuje się sformułowaniem „ochrony granic”, jest ono natomiast powszechnie używane w aktach rangi ustawowej, a nawet w tytule samej ustawy z 12 października 1990 r. o ochronie granicy państwowej. Konstytucja RP w art. 5 stanowi natomiast, że Rzeczpospolita Polska strzeże niepodległości i nienaruszalności swojego terytorium, zapewnia wolności i prawa człowieka i obywatela oraz bezpieczeństwo obywateli, strzeże dziedzictwa narodowego oraz zapewnia ochronę środowiska, kierując się zasadą zrównoważonego rozwoju. Relacje między Polską i Białorusią nie należą do najłatwiejszych, co stanowi następstwo decyzji podjętych jeszcze w latach 90. W czasie transformacji ustrojowej władze polskie zdecydowały o podjęciu polityki dwutorowej ukierunkowanej z jednej strony na Zachód, z drugiej zaś kładącej nacisk na dobre relacje sąsiedzkie z Litwą, Ukrainą i Białorusią. Wybór Aleksandra Łukaszenki na urząd prezydenta, wstąpienie Polski w struktury organizacji europejskich i międzynarodowych oraz ścisła współpraca Białorusi z Federacją Rosyjską to czynniki, które spowodowały, że Polska zaczęła być przez nią postrzegana jako państwo nieprzyjazne, jeśli nie wrogie. Kryzys z którym mierzą się w 2021 r. państwa nadbałtyckie na swoich granicach ma charakter przemyślany i zorganizowany. Z publikacji prasowych i wypowiedzi białoruskiego opozycjonisty Tadeusza Giczana wynika, że prowadzona przez Białoruś operacja nosi kryptonim „Śluza”, a jej koncepcja została stworzona już ponad 20 lat temu. Zachęcanie i ułatwianie migrantom m.in. z Iraku, Syrii czy Afganistanu nielegalnego przekraczania granicy z Polską, a tym samym przedostanie się na terytorium UE to działania, którymi reżim białoruski próbuje osłabić UE i jej państwa członkowskie. Na scenie politycznej mówi się już wprost o toczącej się „wojnie hybrydowej”, a więc wrogich działaniach prowadzonych w „szarej strefie” z wykorzystaniem środków jawnych i niejawnych, militarnych i niemilitarnych wspartych dezinformacją. Dodatkowy niepokój wzbudziły wrześniowe ćwiczenia Zapad-2021 postrzegane jako test gotowości wspólnych rosyjsko-białoruskich sił do prowadzenia operacji na wschodniej flance NATO. W związku z rosnącą liczbą prób nielegalnego przekroczenia granicy, 2 września 2021 Prezydent RP, uwzględniając wniosek Rady Ministrów z 31 sierpnia 2021 r. wydał rozporządzenie wprowadzające na okres 30-dni stan wyjątkowy na obszarze części województwa podlaskiego i lubelskiego. Podstawą prawną do jego wydania był art. 230 ust. 1 Konstytucji RP oraz art. 3 ustawy z 21 czerwca 2002 r. o stanie wyjątkowym. Po wyrażeniu zgody przez Sejm, wskutek podpisanego przez Prezydenta RP 1 października rozporządzenia, stan ten został przedłużony o kolejne 60 dni. Przywołany już art. 230 Konstytucji RP wymienia przesłanki umożliwiające skorzystanie z narzędzia jakim jest stan wyjątkowy, a wśród nich: zagrożenie konstytucyjnego ustroju państwa, bezpieczeństwa obywateli oraz porządku publicznego. Ustawa o stanie wyjątkowym dodatkowo rozszerza ten przepis wskazując, że w szczególności chodzi tu o działania o charakterze terrorystycznym czy działania w cyberprzestrzeni. Co istotne, wprowadzenie któregokolwiek ze stanów nadzwyczajnych może nastąpić dopiero wówczas, gdy zgodnie z art. 228 Konstytucji zagrożenie ma charakter „szczególny” a zwykłe środki konstytucyjne są niewystarczające. Bezpieczeństwo polskiej granicy bezspornie stanowi warunek koniecznym aby móc zagwarantować bezpieczeństwo obywateli i porządek publiczny. Skorzystanie z rozwiązania jakim jest stan nadzwyczajny zdaniem wnioskodawcy ma zapewnić pełną skuteczność działań podejmowanych przez polskie służby w celu ochrony granicy państwa z Republiką Białoruś. Ma to umożliwić opuszczenie przez osoby postronne, których obecność nie jest pożądana terenu prowadzonych operacji, a w rezultacie przyczynić się do zwiększenia skuteczności działania Straży Granicznej i żołnierzy Sił Zbrojnych RP. Wprowadzenie stanu wyjątkowego w Polsce wzbudziło w społeczeństwie sporo kontrowersji, również w samym parlamencie nie było jednomyślności, co do akceptacji jego przedłużenia. Podnoszona krytyka dotyczy przede wszystkim objęcia mediów zakazem przebywania w strefie stanu wyjątkowego oraz ograniczenia prawa dostępu do informacji publicznej. Pytania te w swoim wystąpieniu zadał Rzecznik Praw Obywatelskich (RPO) prosząc Prezesa Rady Ministrów o wyjaśnienia. O ile nie znalazł on podstaw do kwestionowania zasadności wprowadzenia stanu wyjątkowego, o tyle jego obawy spowodowało całkowite wyłączenie jawności działań polskich służb oraz sytuacji na granicy polsko-białoruskiej, a w zasadzie niezbędność i adekwatność tych działań do zaistniałej sytuacji. Kryzys na granicy z Białorusią pomimo iż początkowo zdawał się nie wypełniać znamion „szczególnego zagrożenia”, to jednak biorąc pod uwagę jego sztuczny, hybrydowy i nieprzewidywalny charakter oraz dynamiczny rozwój, jak również brak perspektyw na jego zakończenie stanowi istotne i „szczególne” zagrożenie dla bezpieczeństwu obywateli i porządku publicznego. Wątpliwości budzi natomiast to, czy zwykłe środki konstytucyjne nie byłyby wystarczające do jego zażegnania oraz zakres wprowadzanych ograniczeń. Co do pierwszej z nich, w początkowej fazie kryzysu, kiedy skala prób nielegalnego przekroczenia granicy była znacznie mniejsza w stosunku do danych z października i listopada można przyjąć, że „zwykłe środki konstytucyjne” były wystarczające, jednak tylko te dwa miesiące pokazały, że możliwości powstrzymania kryzysu bez zaangażowania sił i środków o charakterze nadzwyczajnym są znikome. Obowiązek ochrony granicy z Białorusią, poza organami naczelnymi jak właściwi ministrowie, spoczywa przede wszystkim na odpowiednich służbach. Kluczową rolę odgrywa tu Straż Graniczna wspierana przez Siły Zbrojne RP, Policję oraz służby specjalne. W celu uniemożliwienia nielegalnego przekraczania granicy, Polska wzorem Węgier i Litwy rozpoczęła budowę płotu oraz stawianie zasiek. Pojawiają się jednak głosy, że środki te nie zabezpieczają granicy w sposób wystarczający i że potrzebna jest instalacja trudniejsza do pokonania, jak np. 5-metrowy mur oddzielający Grecję i Turcją. Sposób prowadzenia działań mających chronić wschodnią granicę RP stanowi przedmiot dyskusji nie tylko władz państwowych ale i instytucji unijnych. Naciski ze strony UE na zaangażowanie Europejskiej Agencji Straży Granicznej i Przybrzeżnej (Frontex) w działania przy granicy nie spotkały się jak dotąd z aprobatą polskich władz, zgodziły się one jednak na wizytę przedstawiciela Agendy w Polsce. Dyrektor wykonawczy Frontexu – Fabrice Leggeri, który w październiku odbył wizytację na granicy polsko-białoruskiej ocenił wysoko środki zastosowane w celu jej zabezpieczenia oraz podziękował Polsce za współpracę. Największą kontrowersję budzi stosowanie tzw. procedury pushbacku, polegającej na zawracaniu migrantów, którzy nielegalnie przekroczyli granicę na Białoruś, pomimo że wystąpili oni o ochronę międzynarodową. Takie postępowanie jest niezgodne nie tylko z prawem UE i obowiązującą w nim zasadą „non-refoulement” ale i konwencją genewską dotyczącą statusu uchodźców. Kwestia migrantów przebywających na granicy polsko-białoruskiej została podniesiona przez Europejski Trybunał Praw Człowieka (ETPCz) w Strasburgu, który w sierpniu 2021 rozpatrzył skargi Amiri i inni przeciwko Polsce (skarga nr 42120/21) oraz Ahmed i inni przeciwko Łotwie (skarga nr 42165/21) i wydał postanowienie w tej sprawie. Skarżący, a więc w pierwszej sprawie grupa 32 obywateli Afganistanu przebywających przy granicy z Polską oraz w drugiej ze spraw obywatele Iraku pochodzenia kurdyjskiego znajdujący się przy granicy łotewskiej powołali się na art. 2 (prawo do życia), art. 3 (zakaz tortur oraz nieludzkiego lub poniżającego traktowania albo karania) Europejskiej Konwencji Praw Człowieka i art. 4 Protokołu nr 4 (zakaz zbiorowych wydaleń cudzoziemców) do Konwencji. Ponadto, w sprawie Ahmed powołano się również na art. 5 (prawo do wolności i bezpieczeństwa osobistego), art. 6 (prawo do rzetelnego procesu sądowego), art. 8 (prawo do poszanowania życia prywatnego i rodzinnego) i art. 13 (prawo do skutecznego środka odwoławczego). Swoim postanowieniem ETPCz stosując środki tymczasowe wezwał władze Polski i Łotwy do zapewnienia cudzoziemcom koczującym przy granicy żywności, wody, odzieży, odpowiedniej opieki medycznej oraz, o ile to możliwe, tymczasowego schronienia. Jednocześnie jak zaznaczył, zastosowanie tego środka nie uchybia jakimkolwiek obowiązkom Białorusi wynikającym z prawa międzynarodowego w odniesieniu do sytuacji migrantów. Trybunał wyraźnie wskazał, że środek ten nie powinien być rozumiany jako wymaganie, aby Polska lub Łotwa wpuściły skarżących na ich terytoria. We wrześniu ETPCz sformułował w stosunku do Polski kolejne zalecenia w których wezwał do dopuszczenia prawników do Afgańczyków przebywających na granicy polsko-białoruskiej oraz nieodsyłania wnioskodawców na Białoruś jeśli są oni już fizycznie obecni na terytorium Polski. W odpowiedzi strony polskiej wyrażono ubolewanie nad działaniami władz Białorusi wobec migrantów wskazując jednocześnie, że to polskie służby graniczne mają za zadanie chronić granicę państwa i UE, a prawidłowe wypełnienia tych obowiązków jest warunkiem zapewnienia bezpieczeństwa wewnętrznego i porządku publicznego w państwie. Ponadto zaznaczono, że rząd rozumiejąc aspekty humanitarne nie może jednak naruszać przepisów prawnych dotyczących integralności terytorialnej sąsiedniego państwa jakim jest Białoruś, tym bardziej że nie jest ona sygnatariuszem Europejskiej Konwencji Praw Człowieka. Biorąc pod uwagę dynamiczny rozwój sytuacji na granicy polsko-białoruskiej raczej trudno spodziewać się aby istniejący kryzys zakończył się w najbliższym czasie. Pomimo zaangażowania służb i bieżącego monitorowania granicy, codziennie podejmowanych jest wiele prób jej nielegalnego przekroczenia. Jeśli uwzględnić do tego stan, w jakim często znajdują się migranci próbujący przedostać się na terytorium RP, a więc choroby, brak pożywienia, zabezpieczenia przed niską temperaturą, ich sytuacja na granicy nabiera wymiaru kryzysu humanitarnego. Straż Graniczna i siły zbrojne realizując swoje ustawowe obowiązki próbują udzielić osobom, które znalazły się już na terytorium RP odpowiedniej pomocy, jednak nie zawsze jest to możliwe. Pozostaje również problem osób, które wciąż znajdują się po stronie białoruskiej i w stosunku do których polskie służby takiej możliwości nie mają. Ochrona granicy w analizowanym kryzysie jest zadaniem szczególnie trudnym, co wynika głównie z nieprzewidywalności jego rozwoju. Łączy on w sobie elementy „wojny hybrydowe”, „kryzysu migracyjnego” oraz coraz bardziej uwidaczniającego się „kryzysu humanitarnego”, co powoduje konieczność działań na wielu polach jednocześnie. Wprowadzenie stanu wyjątkowego, w pewien sposób utrudnia ocenę tego, co dzieje się na wschodniej granicy. Jedynym źródłem informacji są wystąpienia rzecznika Straży Granicznej oraz relacje rządu, które jednak wobec braku zaangażowania mediów stanowią spojrzenie dość jednostronne. Samo wprowadzenie stanu wyjątkowego z perspektywy czasu i wobec coraz trudniejszej sytuacji na granicy z Białorusią należy uznać za uzasadnione choć nie pozbawione wątpliwości. Dotyczą one przede wszystkim możliwości reakcji na kryzys przy wykorzystaniu zwykłych środków konstytucyjnych i proporcjonalności wprowadzonych ograniczeń w sferze praw i wolności. Trudno też nie zadać pytania dlaczego w związku z kryzysem na wschodniej granicy władze zdecydowały się wprowadzić stan nadzwyczajny zaś nie uczyniły tego w związku z pandemią Covid-19? Jest to jednak problem wart przemyśleń i wniosków w odrębnym opracowaniu naukowym. Konieczność uszczelnienia granicy, ochrony terytorium państwa a tym samym interesów UE przed napływem nielegalnych migrantów przeciwstawiane są często względom humanitarnym. Nie oznacza to, że dobra te się wykluczają, choć nie zawsze ich jednoczesna ochrona jest możliwa. Istota kryzysu na granicy z Białorusią sprowadza się w znacznej mierze do konfliktu wartości, który bardzo trudno jest rozstrzygnąć. Konflikt ten występuje na dwóch płaszczyznach. Pierwsza z nich dotyczy konieczności ochrony dobra jakim jest państwo, jego porządek publiczny i bezpieczeństwo obywateli czemu służyć ma zapewnienie bezpieczeństwa granic i niedopuszczenie do jej nielegalnego przekraczania przez migrantów, których celowo kieruje tam reżim Łukaszenki. Migranci ci przebywając przy granicy z Polską najczęściej nie są przygotowani na coraz trudniejsze warunki atmosferyczne, nie mają lekarstw, jedzenia, podstawowych środków do egzystencji. Wzgląd humanitarny wymaga udzielenia im pomocy co byłoby jednak możliwe dopiero po wpuszczeniu ich na terytorium RP. Ci, którym udało się nielegalnie przekroczyć granicę i wystąpili o ochronę międzynarodową w Polsce mają szansę taką pomoc uzyskać, jednak los wielu z nich nie jest znany opinii publicznej, są oni zawracani z powrotem na Białoruś gdzie żadna pomoc nie jest im gwarantowana. Drugą płaszczyzną na której dochodzi do kolizji wartości jest wprowadzenie stanu wyjątkowego i ograniczenie na skutek tego praw i wolności człowieka obywatela. Podłożem tego konfliktu jest konieczność dokonania hierarchizacji wartości konstytucyjnych, w tym tych których ochronę ma zapewnić stan wyjątkowy. Jak wynika z aktów prawnych wprowadzających stan wyjątkowy i związane z nim ograniczenia (ustawy, rozporządzenia Prezydenta, rozporządzenia Rady Ministrów) ważąc dobra takie jak bezpieczeństwo obywateli i porządek publiczny oraz prawa i wolności człowieka i obywatela (m.in. wolność zgromadzeń czy prawo dostępu do informacji) rządzący wyraźny priorytet przyznali dwóm pierwszym wartościom. O ile sama konieczność ustalenia ich hierarchii i uznania części z nich za cenniejsze względem pozostałych nie budzi wątpliwości o tyle rodzą się one w kontekście proporcjonalności wprowadzanych ograniczeń i ich zgodności z obowiązującym prawem. [2]
Przedstawiam informacje dotyczące przepisów „o ochronie granic państwowej. Dz. U. 1990 Nr 78 poz. 461 USTAWA z dnia 12 października 1990 r. o ochronie granicy państwowej
Rozdział 1 Granica państwowa
Art. 1. Granicą Rzeczypospolitej Polskiej, zwaną dalej „granicą państwową”, jest powierzchnia pionowa przechodząca przez linię graniczną, oddzielająca terytorium państwa polskiego od terytoriów innych państw i od morza pełnego. Granica państwowa rozgranicza również przestrzeń powietrzną, wody i wnętrze ziemi.
Art. 2. Przebieg granicy państwowej na lądzie oraz rozgraniczenia morskich wód wewnętrznych i morza terytorialnego z państwami sąsiednimi są określone w umowach międzynarodowych, zawartych przez Rzeczpospolitą Polską.
Art. 3. Granica państwowa na morzu przebiega w odległości 12 mil morskich od linii podstawowej, określonej w odrębnych przepisach, lub po zewnętrznej granicy red włączonych do morza terytorialnego.
Art. 4. 1. Przebieg granicy państwowej na lądzie i na morskich wodach wewnętrznych oznacza się znakami granicznymi. 2. Umowy międzynarodowe zawarte przez Rzeczpospolitą Polską z sąsiednimi państwami określają położenie, kształt, wymiary i kolor znaków granicznych oraz zasady ich utrzymywania.
Art. 5. 1. Granicę państwową, jeżeli tego inaczej nie regulują umowy międzynarodowe zawarte z sąsiednimi państwami, ustala się: Opracowano na podstawie: t.j. Dz. U. z 2025 r. poz. 184. 2025-02-18 1) 2) 3) na odcinkach lądowych oraz w miejscach, w których granica państwowa przecina wody stojące lub wody płynące, przechodząc na drugi brzeg – według linii prostej, biegnącej od jednego znaku granicznego do drugiego; na rzekach, potokach, strumieniach, kanałach nieżeglownych – według linii środkowej koryta; na rzekach żeglownych – według linii środkowej głównego toru wodnego lub linii środkowej głównego nurtu. 2. Przez „wody graniczne” rozumie się rzeki, kanały oraz śródlądowe wody stojące, przez które przebiega granica państwowa.
Art. 6. Rzeczpospolita Polska wykonuje swoje zwierzchnictwo nad terytorium lądowym oraz wnętrzem ziemi znajdującym się pod nim, morskimi wodami wewnętrznymi i morzem terytorialnym oraz dnem i wnętrzem ziemi znajdującymi się pod nimi, a także w przestrzeni powietrznej znajdującej się nad terytorium lądowym, morskimi wodami wewnętrznymi i morzem terytorialnym.
Art. 7. 1. Minister właściwy do spraw wewnętrznych odpowiada za ochronę granicy państwowej na lądzie i na morzu oraz kontrolę ruchu granicznego, w zakresie określonym w odrębnych przepisach. 2. Minister Obrony Narodowej odpowiada za ochronę granicy państwowej w przestrzeni powietrznej Rzeczypospolitej Polskiej. 3. Zadania ministra właściwego do spraw wewnętrznych, o których mowa w ust. 1, wykonuje Komendant Główny Straży Granicznej. 4. Zadania Ministra Obrony Narodowej w zakresie ochrony granicy państwowej w przestrzeni powietrznej Rzeczypospolitej Polskiej wykonuje Dowódca Operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych przy pomocy Dyżurnego Dowódcy Obrony Powietrznej. 5. Dyżurnym Dowódcą Obrony Powietrznej jest oficer Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej wyznaczony do pełnienia służby w systemie obrony powietrznej Rzeczypospolitej Polskiej i wykonywania funkcji narodowego przedstawiciela władz państwowych w Zintegrowanym Systemie Obrony Powietrznej Organizacji Traktatu Północnoatlantyckiego.
Rozdział drugi opisuję „POGRANICZE”
Rozdział trzeci „Przekraczanie granicy państwowej”
Art. 14. 1. Przekraczanie granicy państwowej jest dozwolone na podstawie dokumentów uprawniających do jej przekroczenia. 2. Dokumenty, o których mowa w ust. 1, określają odrębne przepisy, w tym umowy międzynarodowe, których Rzeczpospolita Polska jest stroną, lub przepisy prawa Unii Europejskiej. 3. Przekraczanie granicy państwowej stanowiącej granicę wewnętrzną w rozumieniu przepisów kodeksu granicznego Schengen następuje na zasadach określonych w kodeksie granicznym Schengen. 4. W przypadku tymczasowego przywrócenia lub przedłużenia kontroli granicznej osób na granicy państwowej stanowiącej granicę wewnętrzną w rozumieniu przepisów kodeksu granicznego Schengen do tej kontroli stosuje się odpowiednio przepisy dotyczące kontroli granicznej na granicy państwowej stanowiącej granicę zewnętrzną w rozumieniu przepisów kodeksu granicznego Schengen.
Art. 15. 1. Osoby przekraczające granicę państwową stanowiącą granicę zewnętrzną w rozumieniu przepisów kodeksu granicznego Schengen są obowiązane poddać się kontroli granicznej, w zakresie określonym kodeksem granicznym Schengen oraz innymi przepisami odrębnymi, wykonywanej przez funkcjonariuszy Straży Granicznej.
3. W razie istnienia uzasadnionego podejrzenia popełnienia czynu zabronionego pod groźbą kary, osoba, o której mowa w ust. 1, jest obowiązana do udostępnienia do przejrzenia przedmioty, bagaże i środki transportu. 3a. Funkcjonariusze Straży Granicznej dokonają kontroli osobistej osoby, o której mowa w ust. 1, na zasadach określonych w art. 11aa ustawy z dnia 12 października 1990 r. o Straży Granicznej (Dz. U. z 2024 r. poz. 915, z późn. zm.1)). 4. Kontrola graniczna, o której mowa w ust. 1 i 3, może odbywać się z zastosowaniem urządzeń technicznych oraz psów służbowych. Art. 16. 1. Drogowe, kolejowe i rzeczne przejścia graniczne oraz rodzaje ruchu dozwolonego w tych przejściach ustala się w umowach międzynarodowych. 2. Rada Ministrów, w drodze rozporządzenia, ustala morskie i stałe lotnicze przejścia graniczne oraz określa rodzaj ruchu dozwolonego przez te przejścia, uwzględniając w szczególności umowy międzynarodowe. 3. Minister właściwy do spraw wewnętrznych, w drodze rozporządzenia, może: 1) 2) ustalać na czas określony dodatkowe lotnicze przejścia graniczne oraz określić rodzaj ruchu dozwolonego w tych przejściach, czas ich otwarcia, podmioty, które zarządzający lotniskiem powiadamia o lądowaniu lub starcie statku powietrznego, formę oraz termin takiego powiadomienia, a także obowiązki zarządzającego lotniskiem w zakresie zapewnienia dojazdu osób dokonujących kontroli w tych przejściach, uwzględniając przy ustalaniu dodatkowych lotniczych przejść granicznych potrzeby danego regionu; zarządzić czasowe zawieszenie lub ograniczenie ruchu na określonych przejściach granicznych, uwzględniając konieczność zapewnienia bezpieczeństwa państwa lub bezpieczeństwa publicznego albo ochronę przed zagrożeniem życia lub zdrowia ludzi, a także zapobieganie szerzeniu się epidemii chorób zwierząt. 3a. Minister właściwy do spraw wewnętrznych w porozumieniu z Ministrem Obrony Narodowej oraz ministrami właściwymi do spraw gospodarki morskiej, żeglugi śródlądowej i transportu określi, w drodze rozporządzenia, sposób ustalania zasięgu terytorialnego przejść granicznych oraz podmioty właściwe w tych sprawach, a także szczegółowe obowiązki podmiotów uczestniczących w prowadzeniu komunikacji międzynarodowej wobec organów działających w przejściach granicznych, uwzględniając możliwość ograniczenia tych obowiązków w sytuacjach szczególnych. …
Art. 17aa. 1. W celu przygotowania i utrzymania warunków do tymczasowego przywrócenia kontroli granicznej na drogach, liniach kolejowych, lotniskach, w portach, obiektach portowych lub na przystaniach, na których w przypadku tymczasowego przywrócenia kontroli granicznej możliwe będzie utworzenie drogowych, kolejowych, lotniczych, rzecznych i morskich przejść granicznych w celu realizowania kontroli granicznej, Komendant Główny Straży Granicznej prowadzi wykaz przejść granicznych planowanych do tymczasowego przywrócenia kontroli granicznej. 2. Komendant Główny Straży Granicznej powiadamia zarządcę drogi, zarządzającego infrastrukturą kolejową, lotniskiem, portem, obiektem portowym lub przystanią o ujęciu w wykazie przejść granicznych planowanych do tymczasowego przywrócenia kontroli granicznej zarządzanej przez nich drogi, linii kolejowej, lotniska, portu, obiektu portowego lub przystani. 3. Minister właściwy do spraw wewnętrznych określi, w drodze rozporządzenia, wzór wykazu przejść granicznych planowanych do tymczasowego przywrócenia kontroli granicznej, uwzględniając potrzebę zamieszczenia w wykazie informacji istotnych dla zarządcy drogi, zarządzającego infrastrukturą kolejową, lotniskiem, portem, obiektem portowym lub przystanią, przy planowaniu rozwiązań organizacyjnych umożliwiających taką kontrolę…
Art. 17d. Funkcjonariusze straży granicznych państw członkowskich Unii Europejskiej wchodzący w skład europejskich zespołów straży granicznej na granicy państwowej stanowiącej granicę zewnętrzną w rozumieniu przepisów kodeksu granicznego Schengen wykonują zadania w ramach: 1) 2) szybkich interwencji, realizowanych przez zespoły szybkiej interwencji na granicy, zgodnie z przepisami krajowymi odnoszącymi się do funkcjonariuszy Straży Granicznej, w zakresie określonym w rozporządzeniu nr 863/2007; wspólnych operacji lub projektów pilotażowych zgodnie z przepisami krajowymi odnoszącymi się do funkcjonariuszy Straży Granicznej, w zakresie określonym w rozporządzeniu nr 2007/2004. Art. 17e. 1. Komendant Główny Straży Granicznej w zakresie dotyczącym szybkich interwencji, wspólnych operacji lub projektów pilotażowych wykonuje zadania krajowego punktu kontaktowego właściwego w sprawach komunikacji z Europejską Agencją Zarządzania Współpracą Operacyjną na Zewnętrznych Granicach Państw Członkowskich Unii Europejskiej oraz uzgadnia plany operacyjne. 2. Komendant Główny Straży Granicznej może zgłaszać Agencji, o której mowa w ust. 1, propozycje wspólnych operacji lub projektów pilotażowych oraz występować o ich zakończenie, a także udzielać zgody na udział obserwatorów z państw trzecich w działaniach Agencji określonych w rozporządzeniu nr 2007/2004. …
Art. 18bl. 1. Bezzałogowy statek powietrzny, który przekroczył granicę państwową i wykonuje lot w przestrzeni powietrznej Rzeczypospolitej Polskiej niezgodnie z obowiązującymi przepisami, może zostać zniszczony, unieruchomiony albo nad jego lotem może zostać przejęta kontrola. 2. Decyzję o zastosowaniu środków, o których mowa w ust. 1, w sposób adekwatny do zagrożenia oraz w granicach zasad określonych w wiążących Rzeczpospolitą Polską ratyfikowanych umowach międzynarodowych wydaje w formie rozkazu Dowódca Operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych po rozpatrzeniu całokształtu okoliczności konkretnego zdarzenia oraz z uwzględnieniem nadrzędności ochrony życia osób postronnych. Uprawnienie to może być delegowane na dowódców podległych Dowódcy Operacyjnemu Rodzajów Sił Zbrojnych. 3. W rozkazie, o którym mowa w ust. 2, wskazuje się uzbrojenie lub inny środek właściwy do wykonania zadania, którego użycie pozwoli zminimalizować ryzyko wystąpienia niepożądanych szkód. 4. Do zniszczenia lub unieruchomienia bezzałogowego statku powietrznego albo przejęcia kontroli nad jego lotem można wykorzystywać środki niebędące na wyposażeniu Sił Zbrojnych Rzeczypospolitej Polskiej. Art. 18bm. Dowódca Operacyjny Rodzajów Sił Zbrojnych powiadamia niezwłocznie Prezydenta Rzeczypospolitej Polskiej o podjęciu decyzji, o których mowa w art. 18b ust. 4, art. 18bg ust. 1, art. 18bj ust. 10, art. 18bk ust. 2 i art. 18bl ust. 2, oraz ich skutkach.
Rozdział 3a „Przepisy karne”
Art. 18c. 1. Kto zabiera, niszczy, uszkadza, usuwa, przesuwa lub czyni niezdatnymi do użytku elementy infrastruktury, znajdujące się w strefie nadgranicznej i przeznaczone do ochrony granicy państwowej, w szczególności ogrodzenia, zasieki, zapory lub rogatki, podlega karze pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 5. 2. W przypadku mniejszej wagi, sprawca podlega grzywnie. Art. 18d. Kto, nie będąc do tego uprawnionym, przebywa na obszarze objętym zakazem, o którym mowa w art. 12a ust. 1, w czasie jego obowiązywania podlega karze aresztu albo grzywny.[3]
Informację prawne na temat ochrony granicy państwowej. Znajdziesz tutaj https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/ochrona-granicy-panstwowej-16793875 [4]
Dzięki istniejącej barierze elektronicznej Straż Graniczna nieustannie monitoruje sytuację na granicy polsko-białoruskiej. Każde podejście pod zaporę oraz próby nielegalnego przekroczenia granicy natychmiast są wykrywane.
Od pewnego czasu zauważalny jest wzrost liczebności grup cudzoziemców, którzy próbują dostać się do Polski przez polsko-białoruską granicę. Do takiego zdarzenia doszło 4 kwietnia w rejonie odpowiedzialności Placówki Straży Granicznej w Czeremsze. Grupa licząca 22 osoby nielegalnie przedostała się do naszego kraju, niszcząc i pokonując barierę techniczną. 5 osób nie przeszło bariery. Zostały one po stronie białoruskiej i nagrywały nielegalne przekraczanie granicy. Rzucały też kamieniami w polskie patrole, które na miejscu interweniowały. Wszystkie osoby znajdujące się po polskiej stronie zostały ujęte. Nielegalni migranci to młodzi mężczyźni pochodzący z Sudanu i Afganistanu.
Ostatnio można zaobserwować, jak próby nielegalnego przekraczania granicy przez duże grupy migrantów nagrywane są przez osoby, które im pomagają. Niewykluczone, że filmy zostaną wykorzystane do prowadzonej przez stronę białoruską i organizatorów tego procederu narracji, jakoby granicę naszego państwa można łatwo pokonać. W rzeczywistości prawie wszystkie próby nielegalnego przekraczania granicy są udaremniane, tak jak to widać na nagraniu z monitoringu.
Polsko – białoruska granica chroniona jest przez 24 godziny na dobę, zarówno przez zabezpieczenia techniczne, jak też patrole funkcjonariuszy Straży Granicznej i żołnierzy Wojska Polskiego.[5]
24 marca br. po raz drugi odbyły się rosyjsko-amerykańskie rozmowy w Arabii Saudyjskiej na temat zakończenia wojny w Ukrainie. Dzień wcześniej w Rijadzie toczyły się negocjacje ukraińsko-amerykańskie, a 18 marca rozmowę telefoniczną przeprowadzili Donald Trump i Władimir Putin. Po odrzuceniu przez Rosję amerykańskiej propozycji całkowitego zawieszenia broni na okres 30 dni rozmowy koncentrują się na wstrzymaniu ostrzału infrastruktury energetycznej, a także na możliwości wznowienia swobodnej żeglugi na Morzu Czarnym. W interesie Rosji jest przedłużanie negocjacji aż do całkowitego wyparcia wojsk ukraińskich z obwodu kurskiego czy do zajęcia Pokrowska. Putin chce także wykorzystać rozmowy do ustalenia głównych parametrów szerszego porozumienia z USA w sprawie Ukrainy i bezpieczeństwa europejskiego. Próbuje przekonać Trumpa i jego doradców, że trwały pokój w Europie wymaga uwzględnienia tzw. uzasadnionych interesów bezpieczeństwa Rosji. W tym celu Ukraina powinna zostać zdemilitaryzowana, a NATO i USA powinny wycofać się z Europy Środkowej i Wschodniej. Im więcej Putin będzie miał okazji do bezpośrednich kontaktów z Trumpem i jego wysłannikami, tym efektywniej będzie mógł wpływać na ich podejście do negocjacji. Wypowiedzi Steve’a Witkoffa, specjalnego wysłannika Trumpa, na temat celów Rosji i przyczyn wojny mogą wskazywać na skuteczność rosyjskich działań. Po kłótni prezydenta Wołodymyra Zełenskiego z prezydentem Trumpem i wiceprezydentem J.D. Vance’em w Gabinecie Owalnym 28 lutego strona ukraińska stara się prezentować konstruktywne podejście do negocjacji. W ten sposób chce pokazać, że to Rosja stoi na przeszkodzie do porozumienia. Rosyjskie władze próbują przejąć inicjatywę w domenie informacyjnej, oskarżając Ukrainę o ostrzał infrastruktury energetycznej w Rosji.[6]
„Tarcza Wschód” i „Bałtycka Linia Obrony” zostały wpisane do białej księgi w sprawie obronności Unii Europejskiej i uznane za krytyczne inwestycje w sektorze obronnym. Realizacja tych projektów infrastrukturalnych zwiększy europejskie zdolności do odstraszania Rosji, a także do obrony sojuszników na wschodniej flance NATO i UE.
Wpisanie tych projektów do białej księgi zwiększa szanse, że zostaną częściowo sfinansowane ze środków unijnych. Wyzwaniem dla dyplomacji Polski i państw bałtyckich będzie jednak przekonanie do tego państw neutralnych (Austrii, Irlandii, Malty, Cypru), a także tych położonych z dala od Rosji i Białorusi, które nie odczuwają bezpośredniego zagrożenia lub zmagają się z wyzwaniami na południowych granicach zewnętrznych UE. By wschodnia granica UE i NATO została zabezpieczona w jeszcze większym stopniu, podobne inwestycje powinna zrealizować Finlandia, która ma najdłuższą granicę lądową z Rosją (ponad 1340 km). Budowa kompleksowego systemu fortyfikacji, zapór, bunkrów i schronów na zewnętrznych granicach UE z Rosją i Białorusią podwyższy koszty ich potencjalnej agresji przeciwko państwom bałtyckim lub Polsce. Ograniczy mobilność wojskową przeciwnika, jednocześnie zapewniając swobodę manewru sił własnych i sojuszniczych. Rozmieszczenie systemów monitorowania i detekcji zapewni świadomość sytuacyjną i zdolność do wczesnego ostrzegania przed zagrożeniami militarnymi oraz hybrydowymi (w tym nielegalną migracją). Chociaż Rosja koncentruje swoje zasoby wojskowe na Ukrainie, wciąż posiada potencjał wystarczający do przeprowadzenia operacji zaczepnej przeciwko państwom bałtyckim. Budowa „Tarczy Wschód” i „Bałtyckiej Linii Obrony” powinna wpłynąć na kalkulacje Rosji i zapobiec realizacji takich planów.
18 marca br. ministrowie obrony Polski oraz państw bałtyckich zarekomendowali wypowiedzenie tzw. konwencji ottawskiej – Konwencji o zakazie użycia, składowania, produkcji i przekazywania min przeciwpiechotnych oraz o ich zniszczeniu. Ich zdaniem w świetle znacznego pogorszenia sytuacji bezpieczeństwa w regionie kluczowa jest dostępność wszystkich środków wzmacniających zdolności odstraszania i obrony.
Zamiar wspólnego wypowiedzenia konwencji wskazuje na wspólną ocenę zagrożenia ze strony Rosji oraz próbę osłabienia ewentualnej krytyki. Decyzję tę należy postrzegać jako działanie prewencyjne. Zgodnie z postanowieniami konwencji w przypadku aktywnego zaangażowania w działania wojenne jej wypowiedzenie byłoby niemożliwe. Wypowiedzenie powinno zawierać wyjaśnienie przyczyn i zostać przedstawione stronom konwencji oraz Radzie Bezpieczeństwa ONZ. Fora te będzie można wykorzystać do przedstawienia zagrożenia rosyjskiego społeczności międzynarodowej. Ułatwi to zwalczanie rosyjskiej propagandy, która będzie przekonywać, że to państwa bałtyckie i Polska stanowią zagrożenie dla Rosji, chociaż ona sama nie jest stroną konwencji i wykorzystuje miny w konflikcie na Ukrainie. Zgodnie z polskimi przepisami do wypowiedzenia niezbędna jest uprzednia zgoda wyrażona w ustawie. Decyzja stanie się zatem przedmiotem debaty parlamentarnej, podczas której również będzie można uzasadnić podjęcie tak daleko idących kroków. Wypowiedzenie konwencji nie wpłynie na obowiązek przestrzegania odpowiednich norm międzynarodowego prawa konfliktów zbrojnych, utrudni natomiast realizację rosyjskich planów wojskowych i może wymusić ich zmianę.
Prezydent Donald Trump próbuje wywierać presję na Iran, aby doprowadzić do ograniczenia jego programu nuklearnego. W tym celu miał wysłać do duchowego przywódcy Iranu list, w którym zawarł liczne żądania. Irańskie władze zaprzeczają, że go otrzymały.
Działania administracji Trumpa to wznowienie polityki „maksymalnej presji”, która ma przymusić Iran do ograniczenia zakresu programu nuklearnego. Doniesienia medialne, że list ma charakter ultimatum, wydają się prawdopodobne. Zaprzeczenia Iranu mogą wskazywać, że jego władze nie chcą zamykać sobie możliwości do wznowienia negocjacji. Gdyby Iran do nich przystąpił, byłoby to sporym ustępstwem wskazującym na osłabienie jego pozycji na Bliskim Wschodzie oraz obawy o wewnętrzną stabilność ekonomiczną i społeczną. Wątpliwe jest, aby Iran przystał na kompleksowe ustępstwa, obejmujące kwestie zarówno nuklearne, jak i regionalne. Nie wyklucza to jednak negocjacji, a nawet ich powodzenia w kwestii ograniczenia skali i postępów programu nuklearnego w zamian za zniesienie części sankcji. Władze zarówno USA, jak i Iranu wydają się przy tym liczyć na pozytywną rolę dyplomacji Rosji oraz Chin. W przypadku Rosji można zakładać, że będzie ona domagać się od USA ustępstw w sprawie amerykańskiej obecności w Europie. Może m.in. naciskać na likwidację lub zawieszenie działania baz systemu obrony przeciwrakietowej NATO–EPAA w Rumunii i Polsce. Podobne podejście Rosji miało miejsce już przy ,,resecie” z USA w latach 2009–2012, gdy pod jej wpływem Barack Obama porzucił plan rozlokowania w Polsce bardziej zaawansowanych przeciwpocisków SM-3 Block IIB.
Wznowienie izraelskich ataków na cele Hamasu oznacza zakończenie trwającego od stycznia zawieszenia broni w Strefie Gazy. Izrael przywraca obecność wojskową na opuszczonych wcześniej obszarach, a ludność palestyńska jest ponownie zmuszona do ucieczki z obszaru walk.
Izrael chce zmienić dotychczasowe parametry negocjacji z Hamasem, wiążące dalsze zwolnienia zakładników z pełnym wycofaniem izraelskich sił ze Strefy Gazy i trwałym zakończeniem konfliktu. Wznowienie ataków ma także osłabić potencjał Hamasu, częściowo odbudowany w trakcie rozejmu. Szanse, że Hamas przystanie na izraelskie żądania uwolnienia wszystkich zakładników (a w dłuższej perspektywie również rozbrojenia), są bardzo małe. Zwiększa to prawdopodobieństwo zmasowanej operacji lądowej po rozszerzeniu dotychczasowych działań przez Izrael. Nie można wykluczyć, że zgodnie z wcześniejszymi deklaracjami Izrael będzie umożliwiał Palestyńczykom opuszczenie strefy Gazy, wskazując, że są to wyjazdy „dobrowolne”. Przeszkodą dla takiej polityki jest jednak brak państw chętnych do przyjęcia uchodźców. Wznowienie wojny z Hamasem wzmacnia premiera Benjamina Netanjahu politycznie – po atakach w Strefie Gazy do koalicji rządowej wróciła skrajnie prawicowa partia Żydowska Siła, co m.in. zabezpiecza większość parlamentarną niezbędną do przegłosowania ustawy budżetowej, bez której doszłoby do przedterminowych wyborów.[7]
Źródło: https://www.pism.pl/publikacje/ochrona-zewnetrznej-granicy-ue-i-nato-przed-rosja-i-bialorusia; 2025.07.08 godz. 19.49
Zadaniem państwa jest ochrona i obrona granicy
Na poniedziałkowym, wyjazdowym posiedzeniu w Białymstoku, Rada Ministrów przyjęła uchwałę w sprawie ustanowienia „Narodowego Programu Odstraszania i Obrony - Tarcza Wschód”. Rząd przyjął także uchwałę w sprawie sytuacji na wschodniej granicy Rzeczypospolitej Polskiej. Jeszcze w tym tygodniu odbędzie się druga część posiedzenia Rady Ministrów, na którym zaplanowano prace nad projektem przyszłorocznego budżetu i płacy minimalnej.
Premier Donald Tusk w maju zapowiedział utworzenie „Narodowego Programu Odstraszania i Obrony - Tarcza Wschód”. W latach 2024-2028 zostanie utworzona kompleksowa infrastruktura obronna, która będzie przeciwdziałać zagrożeniom ze Wschodu. Na ten cel przeznaczymy ok. 10 mld zł. To największa operacja umacniania wschodniej granicy Polski i wschodniej flanki NATO od 1945 roku.
"Zadaniem państwa jest ochrona i obrona granicy. Zadaniem państwa polskiego jest użycie wszystkich dostępnych metod, aby granica była bezpieczna"
– mówił szef polskiego rządu po posiedzeniu Rady Ministrów w Białymstoku.
W ramach programu, w pasie przygranicznym z Białorusią i Rosją zostaną wybudowane systemy ostrzegawcze oraz bunkry. Postawiona zostanie infrastruktura, która będzie zwalczała ewentualny atak z powietrza – na przykład dronów.
Zabezpieczenie i wzmocnienie wschodniej granicy
Od kilku tygodni atak hybrydowy z udziałem nielegalnych migrantów na granicy polsko-białoruskiej narasta. Od początku roku służby odnotowały już ponad 18 tys. prób nielegalnego przekroczenia naszej granicy. Rada Ministrów przyjęła także uchwałę w sprawie sytuacji na wschodniej granicy Rzeczypospolitej Polskiej, w której m.in. wyraża wdzięczność i uznanie funkcjonariuszom oraz żołnierzom pełniącym służbę i strzegącym naszego bezpieczeństwa.
"Przyjęliśmy uchwałę, której konsekwencją praktyczną jest rozporządzenie Ministra Spraw Wewnętrznych i Administracji o utworzeniu strefy - tej strefy przy granicy z Białorusią, o której głośno dyskutowano w ostatnich dniach"
– mówił Donald Tusk.
Elementy tego rozporządzenia rząd konsultował z zainteresowanymi stronami. Zapisy te mają utrudnić przemyt nielegalnych migrantów przez granicę polsko-białoruską. Dzięki rozporządzeniu MSWiA zapewnimy lepsze warunki pracy dla służb - zarówno straży granicznej, wojska i policji.
Premier Donald Tusk zapewnił także, że rząd użyje różnych dostępnych środków, aby pomóc mieszkańcom tych ziem w związku z negatywnymi konsekwencjami wojny oraz utworzenia tej specjalnej strefy.
"Strefa nie będzie głęboka - mówimy o kilkudziesięciu kilometrach i o 200 metrach głębokości. Są miejsca w rezerwatach, gdzie będzie szła w głąb około 2 km, ale to są niedługie odcinki i one są związane z obecnością przemytników, którzy operują przede wszystkim na terenach zalesionych i nie bezpośrednio przy granicy, tylko właśnie w odległości kilometra, półtora, dwóch. Dlatego strefa w tych miejscach będzie szersza"
– podkreślił szef polskiego rządu.
Granica nie może być bezkarnie przekraczana przez nielegalnych migrantów zorganizowanych przez władze Białorusi i Rosji. Ten proceder nazywany jest przez cały świat wojną hybrydową. Dlatego państwo polskie tym bardziej jest zobowiązane, aby szukać wszystkich dostępnych metod na ochronę naszej granicy.
Rekomendacje prawne – użycie broni przez żołnierzy na granicy nie będzie przestępstwem
W marcu doszło do zatrzymania polskich żołnierzy po użyciu broni na granicy z Białorusią. Rząd pracuje nad zmianą przepisów, które umożliwią legalne użycie broni przez funkcjonariuszy w przypadku zagrożenia życia lub zdrowia własnego oraz innych osób.
"Przecież nasi wojskowi, straż graniczna, policja nie strzela do ludzi, ale używa broni w celach ostrzegawczych. Ta broń używana była ponad 1000 razy w ostatnich 6 miesiącach na granicy"
– tłumaczył Donald Tusk.
"Chcemy, żeby w najbliższej przyszłości żołnierze nie czuli się przygnieceni tymi okolicznościami prawnymi, co nie znaczy, że będą zwolnieni z obowiązku respektowania prawa"
– dodał.
Rząd omówił, rekomendowane przez Ministra Obrony Narodowej, zmiany w projekcie ustawy o obronie ojczyzny oraz niektórych innych ustaw. W pierwszej części tego projektu jest mowa o zmienionym postępowaniu wobec żołnierzy i funkcjonariuszy, którzy używają broni w sytuacji zagrożenia.
"Wicepremier, szef MON Władysław Kosiniak-Kamysz przedstawił projekt przepisów określających, w jakich okolicznościach, związanych z zagrożeniem, użycie broni przez żołnierza na granicy nie będzie naruszeniem prawa. Chodzi o odparcie bezpośredniego bezprawnego zamachu na nienaruszalność granicy państwowej, na życie, zdrowie lub wolność żołnierza albo innej osoby; niepodporządkowanie się wezwaniu do rzucenia broni; sytuację, w której ktoś bezprawnie usiłuje odebrać broń palną żołnierzowi lub innej osobie uprawnionej do jej posiadania"
– mówił Donald Tusk.
Propozycje zmian wprowadzają także możliwości użycia oddziału Wojska Polskiego na terytorium państwa polskiego bez konieczności ogłaszania stanu wyjątkowego, czy stanu wojennego. Dotychczas było to niemożliwe.
Współpraca na granicy
Na polsko-białoruskiej granicy straż graniczną wspiera także policja i wojsko. Ich obecność zmieniła jakość, jeśli chodzi o skuteczniejsze przeciwdziałanie zbiorowym próbom przekroczenia granicy.
"Dzisiaj ta współpraca na granicy, oddziałów policji, straży granicznej i wojska, jest coraz lepsza. I nie tylko kwestie prawne, które w tej chwili regulujemy, ale też logistyka i coraz więcej doświadczenia, powodują, że nasi żołnierze, straż graniczna i policja będą coraz skuteczniej uniemożliwiać nielegalne przekraczanie granicy"
– mówił Premier.
Do tej pory przepisy uniemożliwiały żołnierzom np. korzystanie z armatki wodnej. Do tego upoważniona jest tylko policja.[8]
Dbamy o bezpieczeństwo granic Polski. Rząd podjął decyzję o przywróceniu czasowej kontroli na granicy z Niemcami i Litwą
- Podjęliśmy decyzję, że przywracamy czasową kontrolę na granicy Polski z Niemcami oraz Polski z Litwą - poinformował premier Donald Tusk we wtorek, 1 lipca br. Rząd zdecydował o czasowym przywróceniu kontroli na granicy polsko-niemieckiej oraz polsko-litewskiej. To konkretna i odpowiedzialna decyzja, która wzmocni ochronę państwa i bezpieczeństwo obywateli. Rozwiązania zaczną obowiązywać od poniedziałku, 7 lipca br.
„Pozostajemy rzecznikami swobody przemieszczania się w Europie, ale warunkiem jest wspólna wola wszystkich sąsiadów, działanie symetryczne i solidarne, by ograniczyć do minimum niekontrolowany przepływ migrantów przez nasze granice”
powiedział Prezes Rady Ministrów na początku posiedzenia rządu.
Premier Donald Tusk mówił też o rozmowach z kanclerzem Niemiec w tej kwestii.
„Rozmawiałem kilkukrotnie z kanclerzem Niemiec, informując, że cierpliwość Polski w tej sprawie się wyczerpuje – szczególnie po zmianie praktyk, które utrudniają ustalenie, czy osoby zawracane do Polski faktycznie powinny tu trafić”
zaznaczył.
„Mam nadzieję, że w związku z przywróceniem czasowej kontroli na granicach, ewentualne negatywne konsekwencje z punktu widzenia interesów polskich obywateli zostaną zminimalizowane. Takie zadanie postawiliśmy Straży Granicznej i innym służbom”
przekazał szef polskiego rządu.
„Nasza decyzja o czasowym przywróceniu kontroli na granicach z Litwą i Niemcami jest nieodwołalna – niezależnie od emocji, jakie panują w stolicach innych państw”
podsumował premier.
Źródło: Przejście graniczne Słubice - Frankfurt nad Odrą. Działa na nim m.in. Ruch Obrony Granic, Straż Graniczna oraz Samodzielny Pododdział Prewencji Policji z Gorzowa Wielkopolskiego. Od 7 lipca wrócą zaś czasowe kontrole na granicy z Niemcami / Fot: EastNews
Przywrócenie kontroli na granicy wewnętrznej UE
Kontrole na granicy wewnętrznej mogą zostać przywrócone natychmiast w sytuacji opisanej w art. 25a ust. 1 rozporządzenia Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/399 z dnia 9 marca 2016 r. w sprawie unijnego kodeksu zasad regulujących przepływ osób przez granice (kodeks graniczny Schengen).
Zgodnie z tym przepisem, w przypadku, gdy poważne zagrożenie porządku publicznego lub bezpieczeństwa wewnętrznego w państwie członkowskim jest niemożliwe do przewidzenia i wymaga podjęcia natychmiastowego działania, to państwo członkowskie może wyjątkowo i w trybie natychmiastowym przywrócić kontrolę graniczną na granicach wewnętrznych.
Kontrola graniczna przywrócona w tym trybie może być utrzymywana przez okres nie dłuższy niż 30 dni. Jeżeli poważne zagrożenie porządku publicznego lub bezpieczeństwa wewnętrznego utrzymuje się dłużej niż przez ten okres, państwo członkowskie może przedłużyć kontrolę graniczną na granicach wewnętrznych na kolejne okresy, których maksymalny czas trwania nie może przekraczać 90 dni. Po upływie tego okresu kontrole graniczne mogą być kontynuowane – jako środek ostateczny – w innym trybie określonym kodeksem granicznym Schengen.
Obowiązek notyfikacyjny związany z przywróceniem kontroli na podstawie art. 25a ust. 1 musi zostać dokonany jednocześnie z przywróceniem kontroli granicznej. Adresatem są Parlament Europejski, Rada, Komisja i pozostałe państwa członkowskie.
Po przywróceniu kontroli granicznej cudzoziemcom, którzy nie będą posiadali dokumentów uprawniających do wjazdu do Polski będzie udzielana odmowa wjazdu na podstawie art. 32 Kodeksu Granicznego Schengen w związku z art. 14 tego Kodeksu.
Niemiecka prasa o polskich kontrolach granicznych: aż dziw, że tak późno
Od poniedziałku, 7 lipca, Polska wprowadza kontrole graniczne na granicy z Niemcami. To reakcja na podrzucanie do naszego kraju migrantów przez służby niemieckie i oburzenie jaki ten procedur wywołał u mieszkańców przygranicznych miejscowości. O stanowczą reakcję apelowała też wcześniej opozycja. Komentując decyzję o przywróceniu kontroli niemiecka prasa pisze o tym, że Berlin zaplanował reakcję Polski i dziwi się, że rząd w Warszawie zareagował tak późno.
„Reutlinger General-Anzeiger” komentuje, że to “to właściwie cud, że (polska – red.) reakcja na aktywizm graniczny niemieckiego ministra spraw wewnętrznych Alexandra Dobrindta (CSU) tak długo kazała na siebie czekać”.
Z kolei według gazet skupionych w „Mediengruppe Bayern” Berlin nie tylko przewidział, ale wręcz zaplanował reakcję Polski.
„Nowy rząd federalny spodziewał się, że sąsiednie kraje odpowiedzą na niemieckie odmowy wjazdu podobnymi środkami. Celem było zamknięcie jednej granicy po drugiej. To właśnie efekt domina, który miał zostać uruchomiony. I wygląda na to, że się udało. Dlatego nikt w Berlinie nie jest zaskoczony. Wręcz przeciwnie — plan działa” – czytamy. Jaki sens ma mieć ten plan zamykania granic? Wystarczy przypomnieć, że jedną z obietnic kanclerza Merza było zmniejszenie napływu migrantów do Niemiec.
Są odsyłki migrantów, czy też ich nie ma?
„Bild” tymczasem wciąż przekonuje, że „nie ma dowodów na celowe odsyłanie migrantów z Niemiec do Polski”, a doniesienia na ten temat określa jako „fałszywe informacje rozpowszechniane przez radykalnych aktywistów”.
“Bild” wskazuje też, że minister spraw wewnętrznych Alexander Dobrindt zaproponował stronie polskiej wspólne kontrole, a kanclerz Merz stanowczo zaprzeczył istnieniu jakiejkolwiek „turystyki deportacyjnej”. Według „Bilda”, temat migracji stał się w Polsce kwestią polityki wewnętrznej, a rząd Tuska znajduje się pod presją opozycji, zwłaszcza Prawa i Sprawiedliwości.
Wątpliwości o podrzucaniu migrantów do Polski nie ma „Frankfurter Allgemeine Zeitung”. Dziennik podkreśla, że decyzja Polski jest reakcją na działania niemieckiej policji federalnej, która odrzuca nielegalnych migrantów przy granicy. Polska – zauważa dziennik – odpowiada symetrycznie na wzmożone niemieckie kontrole.
“Frankfurter Rundschau” przypomina, że minister spraw wewnętrznych Dobrindt, naciskany przez AfD, odrzuca teraz także osoby, które chcą złożyć wniosek o azyl. „Sąsiedzi muszą sami radzić sobie z tymi ludźmi” – zauważa gazeta.
„Nawet proeuropejskie rządy czują się zmuszone do takich działań przez rząd kanclerza Merza, mimo że ten zapowiadał więcej Europy. W ten sposób powstaje niebezpieczny mechanizm, który może rozlać się z tematu +nielegalnej migracji+ na inne obszary polityki. Rzekomy zysk — liczba odrzuconych wniosków azylowych — jest niewielki. Szkody natomiast są ogromne. Historyczna mądrość nakazuje jak najszybciej wycofać się z tego mechanizmu” – apeluje Frankfurter Rundschau.
Największym problemem są patrole obywatelskie
Dla „Die Zeit” największym problemem są patrole obywatelskie po stronie polskiej. Tygodnik wyraża zadowolenie, że polski minister spraw wewnętrznych Tomasz Siemoniak zapowiedział zdecydowaną reakcję wobec „skrajnie prawicowych aktywistów, którzy organizują nielegalne kontrole graniczne”.
Z kolei “Bild”, w swoim stylu, informuje swoich czytelników, że polskie patrole “szykanują niemieckich kierowców”.
„Süddeutsche Zeitung” podaje zaś, że środowiska gospodarcze Berlina i Brandenburgii obawiają się poważnych utrudnień z związku z kontrolami. Sven Weickert, szef Związku Stowarzyszeń Przedsiębiorców Berlina i Brandenburgii (UVB), ostrzegł, że spowodują one masowe korki i utrudnienia dla przewoźników oraz dojeżdżających do pracy.
Według Weickerta, nawet 14 tysięcy pracowników z Polski codziennie przekracza granicę z Brandenburgią. Weickert ocenił, że nowe kontrole zaszkodzą procesom produkcyjnym i wynikom finansowym wielu firm, pogłębiając trudną sytuację gospodarczą regionu. Gazeta przytacza również obawy lokalnych izb gospodarczych, które proponują przepustki dla pracowników transgranicznych i wydzielenie osobnych pasów ruchu dla ciężarówek.
Państwo polskie zrezygnowało z kontrolowania sytuacji
„Junge Freiheit”, konserwatywny tygodnik, podkreśla, że Merz wyraził zrozumienie dla decyzji Polski, mówiąc o „wspólnym problemie”, który należy rozwiązać wspólnie.
Magazyn przypomina również, że od maja niemiecka policja odesłała do Polski ponad tysiąc migrantów. „Junge Freiheit” opisuje działalność „Ruchu Obrony Granic”, który zarzuca Niemcom celowe kierowanie migrantów do Polski. Portal cytuje wypowiedzi aktywistów, według których państwo polskie zrezygnowało z kontrolowania sytuacji.
“Reutlinger General-Anzeige” przypomina zaś, że kontrole zgodnie z orzeczeniami sądowymi są sprzeczne z prawem UE. “Wystarczająco często udowadniano, że przynoszą one niewielkie efekty. Jeśli ta praktyka rzeczywiście stanie się normą, kolejni naśladowcy już czekają w blokach startowych. Pozostaje tylko pytanie, jak długo potrwa, zanim ktoś wybierający się na urlop znów stanie przed szlabanem i poczuje się, jakby cofnął się do czasów sprzed 1985 roku, kiedy nie obowiązywało jeszcze porozumienie z Schengen” – czytamy.[9]
[1] I. Stańczuk, Konstytucyjny obowiązek ochrony granic RP w świetle kryzysu na granicy z Białorusią, Przegląd Prawa Konstytucyjnego Nr 3 (67) 2022r.
[2] I. Stańczuk, Konstytucyjny obowiązek ochrony granic RP w świetle kryzysu na granicy z Białorusią, Przegląd Prawa Konstytucyjnego Nr 3 (67) 2022r.
[3] https://isap.sejm.gov.pl/isap.nsf/download.xsp/WDU19900780461/U/D19900461Lj.pdf; 08.07.2025 godz. 19.04
[4] Ochrona granicy państwowej. - Dz.U.2025.184 t.j. - OpenLEX; https://sip.lex.pl/akty-prawne/dzu-dziennik-ustaw/ochrona-granicy-panstwowej-16793875;
[5] https://www.strazgraniczna.pl/pl/aktualnosci/14203,Ochrona-i-bezpieczenstwo-granicy.html; 2025.07.08 godz. 19.07
[6] https://www.pism.pl/publikacje/tygodnik-pism-bezpieczenstwo-miedzynarodowe-nr-62025; 2025.07.08 godz. 19.37
[7] https://www.pism.pl/publikacje/tygodnik-pism-bezpieczenstwo-miedzynarodowe-nr-62025; 2025.07.08 godz. 19.37
[8]https://www.gov.pl/web/premier/zadaniem-panstwa-jest-ochrona-i-obrona-granicy#:~:text=Granica%20nie%20mo%C5%BCe%20by%C4%87%20bezkarnie%20przekraczana%20przez,wszystkich%20dost%C4%99pnych%20metod%20na%20ochron%C4%99%20naszej%20granicy; 10.06.2025, godz. 18.41
[9] https://biznesalert.pl/niemiecka-prasa-o-polskich-kontrolach-granicznych-az-dziw-ze-tak-pozno/; 2025.07.08 godz. 19.33
A website created in the WebWave website builder.
Nie podano numeru telefonu.
bezpieczniedlawszystkich@bezpieczniedlawszystkich.pl
Leszno, 64-100 Polska