Bezzałogowe sondy badawcze
Sonda kosmiczna to bezzałogowy statek kosmiczny, który jest wysyłany w przestrzeń kosmiczną w celu prowadzenia badań. Kiedy chcemy uzyskać zbliżenia i uzyskać informacje o planetach, księżycach, kometach i asteroidach w naszym Układzie Słonecznym, wysyłamy sondy kosmiczne. Sondy kosmiczne mogą przenosić specjalne kamery i instrumenty daleko w głąb Układu Słonecznego. Niektóre sondy kosmiczne badają wiele planet i księżyców, przelatując obok nich. Inni udają się na orbitę wokół planety lub księżyca, aby dokładniej ją zbadać.[1]
Sondy kosmiczne wynoszone są przez rakiety nośne lub na pokładzie wahadłowców. Wyposażone w aparaturę naukową (np. kamery, magnetometry, spektrometry, liczniki promieniowania), zbierają dane i dostarczają na Ziemię (obecnie prawie zawsze przesyłają je drogą radiową). Niektóre sondy kosmiczne powracają na naszą planetę z próbkami materii z innych ciał kosmicznych oraz z danymi zapisanymi na nośnikach informacji.[2]
Misje załogowe i bezzałogowe
Loty sond kosmicznych wzbudzają dużo mniejsze zainteresowanie niż loty załogowe. W praktyce okazało się, że działające poza Ziemią roboty badawcze dostarczyły nauce dużo więcej informacji niż ludzie. Poza tym, jedynym obiektem, na który wysłano astronautów jest Księżyc. Olbrzymie koszty i trudności techniczne uniemożliwiają obecnie dalsze wyprawy załogowe, np. do pobliskich planetoid, na Marsa, Wenus, Merkurego czy na księżyce galileuszowe Jowisza. Najważniejszą zaletą maszyn jest brak konieczności zabierania ogromnych ilości tlenu i wody. Utrzymanie ludzkiego organizmu przy życiu poza Ziemią jest bardzo kosztowne. Jeden lot promu kosmicznego odpowiada wysłaniu na Marsa około pięciu robotów badawczych. Strata sondy kosmicznej jest postrzegana jako bolesna porażka przez ograniczone grono osób zainteresowanych, podczas gdy śmierć astronautów skutkuje żałobą narodową. Zwolennicy lotów załogowych podkreślają jednak, że ryzyko oraz koszty wysyłania ludzi w kosmos są uzasadnione, gdyż służą otwarciu dla ludzkości nowej przestrzeni rozwoju.[3]
Komunikacja kosmiczna
Uciążliwym problemem przy zastosowaniu sond kosmicznych w odległym kosmosie, jest opóźnienie komunikacji. Fale radiowe poruszają się z prędkością zbliżoną do światła. Wyłącznie roboty na Księżycu mogą być zdalnie sterowane z Ziemi (ok. jednej sekundy opóźnienia). Marsjańskie łaziki w najgorszym przypadku muszą czekać aż pół godziny na reakcję operatora (gdy obie planety nie są blisko siebie). Sondy wyposażane są jednak w coraz szybsze komputery z oprogramowaniem pozwalającym na coraz bardziej samodzielne podejmowanie decyzji i prowadzenie badań.
Zastosowania
Niektóre sondy kosmiczne spełniają swoje zadania, krążąc na orbicie wokół Ziemi jako jej sztuczne satelity. Oprócz celów naukowych służą one zastosowaniom komercyjnym. Mogą pomagać meteorologom w przewidywaniu pogody, służyć komunikacji, czy jako satelity geostacjonarne transmitować programy telewizyjne.
Jednak dla nauki najważniejsze okazały się sondy badające planety Układu Słonecznego i przestrzeń kosmiczną poza nim. Sondy jako nasze zdalne oczy i uszy dotarły w pobliże komety Halleya, kilku planetoid i wszystkich planet Układu Słonecznego. Sondy dotarły także (z miękkim lądowaniem lub uderzeniem) na powierzchnię następujących ciał: Wenus, Mars, Jowisz, Księżyc, Tytana, (433) Erosa, (25143) Itokawa, Tempel 1, prawdopodobnie także Fobosa.
Najdalej zawędrowały sondy kosmiczne Pioneer 10, Pioneer 11, Voyager 1 i Voyager 2, które uzyskały tzw. trzecią prędkość kosmiczną i zmierzają do opuszczenia Układu Słonecznego. Prawdopodobnie są już poza zasięgiem pola magnetyczngo Słońca, lecz pole grawitacyjne Słońca dominuje aż do tzw Obłoku Oorta. W każdym razie sondy te mkną ku innym gwiazdom naszej galaktyki. Na ich pokładzie umieszczono informacje o mieszkańcach planety ludzi. Zakodowane przez naukowców przesłanie dotrze w pobliże najbliższych gwiazd za więcej niż 40 000 lat.
Sondy kosmiczne stanowią ważny element w badaniach dotyczących Słońca. Sonda SOHO stale obserwuje naszą niespokojną gwiazdę, ostrzegając nas przed nagłymi uderzeniami wiatru słonecznego.
Dla współczesnej astronomii przełomowe okazały się badania prowadzone przez sondy spoglądające ku odległym gwiazdom. Teleskop Hubble’a sfotografował szereg odległych supernowych, czym pomógł określić, jak szybko w swojej historii rozszerzał się Wszechświat. Sondy COBE i WMAP umożliwiły zbadanie niejednorodności promieniowania tła, które pochodzi sprzed 13,6 mld lat. Badacze zajmujący się kosmologią obserwacyjną mogli wykluczyć kilka z proponowanych hipotez dotyczących początków naszego Wszechświata.[4]
Najważniejsze misje sond kosmicznych
Płytka umieszczona na sondzie Pioneer 10. [6]
Teleskop Hubble’a[7]
Jak już zostało przedstawione wyżej Sonda kosmiczna to bezzałogowy, zautomatyzowany statek kosmiczny wysłany w celu eksploracji kosmosu i zbierania danych naukowych o przestrzeni międzyplanetarnej lub innych ciałach niebieskich. Jest wyposażona w instrumenty badawcze do pomiarów i analizy zjawisk w kosmosie, takich jak planety, księżyce czy komety.
Prowadzenie badań naukowych w przestrzeni kosmicznej, w tym badanie atmosfery, składu chemicznego planet i innych obiektów.
Zawiera zestaw specjalistycznych narzędzi i instrumentów do gromadzenia informacji naukowych.
Jest wynoszona z Ziemi na orbitę za pomocą rakiet nośnych lub wahadłowców.
Sonda przesyła zebrane dane naukowcom na Ziemi, często jest niemal w pełni zautomatyzowana, aby wykonywać zadania z dala od Ziemi.[8]
Pomiary sond kosmicznych obejmują szeroki zakres badań, od pomiarów astrometrycznych, fotometrycznych i spektrometrycznych dla sond takich jak Gaia, po analizę środowiska kosmicznego i zjawisk takich jak wiatr słoneczny, pola magnetyczne i promieniowanie. Sondy wykonują również bezpośrednie pomiary temperatury, składu atmosfery, gruntu i powierzchni ciał niebieskich, a także badają ich pole grawitacyjne i geologiczne.
Rodzaje pomiarów
Czasami pojawiają się różne obiekty na niebie ,które są dla nas już sklasyfikowane jako:
Świecące obiekty na niebie mogą być satelitami (np. Starlink), które odbijają światło słoneczne, jasnymi planetami (takimi jak Jowisz i Wenus) lub gwiazdami (np. Syriuszem), a także efektami związanymi ze startami rakiet (jak gazy wylotowe podświetlone przez Słońce). Rzadziej mogą to być zjawiska nieznanego pochodzenia, zwane UFO, które początkowo są niezidentyfikowane.
Potencjalne przyczyny świecących obiektów na niebie:
UFO (ang. unidentified flying object, UFO), inaczej niezidentyfikowany obiekt latający (NOL) – wywodzące się z nazewnictwa wojskowego United States Air Force określenie obiektu latającego (statku powietrznego) niedającego się zidentyfikować jako żaden znany pojazd ani wyjaśnić żadnym ze znanych zjawisk atmosferycznych. W okresie zimnej wojny utrwaliło się mylne terminologicznie (niezidentyfikowany nie musi oznaczać pozaziemski) potoczne znaczenie UFO jako pojazdu cywilizacji pozaziemskiej (latającego spodka).[11]
Pierwsze współczesne obserwacje
Obserwacje na terenie Polski
Najliczniejsze obserwacje UFO w Polsce miały miejsce w lutym 1978 roku, gdy nad obszarem zachodniej Polski (od Głogowa po Szczecin), widziano jednocześnie wiele, długo pozostających nieruchomo, obiektów w kształcie podobnym do sterowców Zeppelina. Obiekty w rejonie Zielonej Góry i Krosna Odrzańskiego, według ówczesnych publikacji Gazety Lubuskiej (nr 43/1978 i 44/1978), powołujących się na relacje kilkudziesięciu świadków, pozostawały w jednym punkcie nieba nieruchomo ponad godzinę, aby następnie bardzo szybko odlecieć. Najobszerniej tamte wydarzenia opisał Lucjan Sawicki w ówczesnym tygodniku Fakty w cyklu artykułów pt. Goście z kosmosu?
W latach 80. XX w. meldunki pilotów samolotów wojskowych nt. zaobserwowania UFO gromadził szef Służby Ruchu Lotniczego Wojsk Lotniczych i Obrony Powietrznej Kraju, pułkownik Ryszard Grundman. Zbiór raportów jakie zebrał nazywany jest „teczką Grundmana”.
Fundacja Nautilus zajmująca się badaniem zjawisk niewyjaśnionych gromadzi fotografie UFO oraz spisuje relacje naocznych świadków przelotu niezidentyfikowanych obiektów latających.[12]
Hipotezy związane z UFO
W celu uzyskania odpowiedzi na pytanie, czym może być zjawisko UFO, zaproponowano wiele hipotez. Najpopularniejsze z nich są przedstawione poniżej (hipotezy nie wykluczają się nawzajem):
Opinie o zjawiskach społecznych związanych z programem UFO
Wiele obserwacji UFO w postaci ruchomych świateł można wyjaśnić rzadkimi zjawiskami atmosferycznymi. Równie wiele przypadków jest wynikiem pomyłek, błędów urządzeń pomiarowych oraz świadomych oszustw. Duża grupa obserwacji nie daje się jednak prosto wyjaśnić; są to prawie zawsze zeznania świadków nie podparte innymi dowodami lub podparte słabym materiałem dowodowym (niezbyt dobrej jakości zdjęcia itd.). Czasem obserwacje świadków (często naukowców czy pilotów wojskowych) potwierdzają radary. Istnieją także obserwacje niewyjaśnione, a dobrze udokumentowane, takie jak nagranie meksykańskiego lotnictwa z 13 maja 2004 – jedenaście jasnych, szybko poruszających się świateł w paśmie podczerwieni. Lepiej udokumentowane przypadki zwykle pokazują stosunkowo mało spektakularne obiekty, takie jak światła, rzadziej inne pojazdy, nigdy bezpośrednie spotkania z kosmitami.
Na zdjęciach, np. na filmach NASA często spotyka się regularne podłużne obiekty latające (rods). Często są to owady sfotografowane ze zbyt długim czasem naświetlania filmu.
Obserwacje te traktowane są różnie. Niektórzy przyjmują je jako dowód obecności obcej inteligencji na Ziemi, a niewielką ilość materiału dowodowego traktują jako dowód spisku rządów, które według niektórych teorii współpracują z kosmitami lub z innych powodów usiłują ukryć ich istnienie. Inni zalecają daleko idący sceptycyzm i kontynuację badań lepiej udokumentowanych przypadków, niektórzy zaś odrzucają z góry wszystkie obserwacje UFO.
Badania UFO doprowadziły do odkrycia wielu zjawisk atmosferycznych oraz psychologicznych, nie nawiązano jednak dotąd kontaktu z kosmitami jako takimi. W psychologii spowodowały rozwinięcie wiedzy o błędnej interpretacji, złudzeniach zmysłów, halucynacjach i występowaniu osobowości skłonnych do fantazjowania. Niekiedy właśnie w psychologii doszukuje się źródeł widzeń – niektórzy uważają, że wizje UFO to projekcje strachu z podświadomości.
Dodatkowym powodem niechęci naukowców głównego nurtu wobec problematyki UFO jest łączenie przez ufologów tego zagadnienia z parapsychologią (problem tzw. kontaktowców/kontakterów), mistycyzmem i innymi poglądami nie wchodzącymi do kanonu nauki (np. antygrawitacja, czy obecność dodatkowej planety w Układzie Słonecznym, która ma zderzyć się z Ziemią).
Nie brakuje również prób wyjaśnień fenomenu UFO jako zjawiska duchowego. Propagatorem tej teorii był np. prawosławny teolog z USA, o. Seraphim Rose. Przeprowadzone przez niego prace badawcze wskazują na demoniczno-okultystyczny wymiar zjawiska UFO. Wszystkie zdolności i właściwości „przybyszów z kosmosu” znane były według niego od wieków wszystkim związanym z różnymi dziedzinami okultyzmu i spirytualizmu. O. Rose wymieniał tu: telepatię, materializację, lewitację, zmiany form widzialnych, opanowywanie ciał ludzi, niezwykłą szybkość poruszania się przedmiotów czy tworzenie iluzorycznych scen. Zjawiska te, podobnie jak inne różnego rodzaju fenomeny parapsychologiczne, od czasów starożytnych przypisywane były „siłom wyższym”.
9 maja 2001 odbyła się amerykańska konferencja prasowa przedstawicieli różnych specjalności związanych z przemysłem obronnym i lotnictwem, zorganizowana przez doktora Stevena Greera. Podczas konferencji ujawniono wiele informacji stawiających w nowym świetle zagadnienie UFO.[14]
Oficjalne dokumenty
Od 1979 roku na podstawie FOIA (Freedom of Information), czyli prawa wolnego dostępu do informacji, cywile mogą uzyskać dostęp do tajnych archiwów amerykańskich pod warunkiem, że nie stanowi to zagrożenia dla państwa. Decyduje o tym odpowiedni sędzia. Ujawniona treść dokumentów rzuca nowe światło na sprawę. Do tego czasu ujawniano tylko, że UFO obserwują jedynie pijacy, szarlatani i psychopaci.
W Air Intelligence Division Study 203 stwierdza się m.in. że:
W styczniu 2017 roku amerykańska Centralna Agencja Wywiadowcza (CIA) opublikowała miliony tajnych do tej pory dokumentów, z których część dotyczyła rzekomych obserwacji UFO. Wśród nich był m.in. dokument datowany na lata 60. mający przedstawiać konstrukcję obiektu UFO, który sporządzono na podstawie relacji jednego ze świadków zjawiska. W styczniu 2021 roku CIA udostępniła zaś liczące 2780 stron archiwum zawierające zapisy doniesień o UFO.
W 2019 amerykański Pentagon sporządził tajne sprawozdanie, na temat niezidentyfikowanych obiektów latających, zgłaszanych przez marynarkę wojenną. Raport w tej sprawie otrzymał między innymi prezydent Stanów Zjednoczonych Donald Trump.
W kwietniu 2020 roku Pentagon upublicznił oraz oficjalnie potwierdził autentyczność nagrań przedstawiających UFO, wykonanych przez pilotów United States Navy w latach 2004 i 2015, które wcześniej wyciekły do mediów (w 2007 i 2017 r.). 3 nagrania wykonane kamerami na podczerwień z pokładów samolotów, przedstawiają niezidentyfikowany obiekt lub obiekty poruszające się ze znacznymi prędkościami, i wykonujące gwałtowne manewry. W pierwszym nagraniu z 2007 r. nagrywany obiekt ma ok. 12 m długości i znajduje się ok. 15 metrów nad powierzchnią wody, po czym wobec zbliżającego się samolotu szybko odlatuje gwałtownie przyśpieszając i zwiększając wysokość, znikając z pola widzenia w niecałe 2 sekundy. Kolejne nagranie z 2015 r. przedstawia kilka obiektów lecących i obracających się w powietrzu ze znaczną prędkością. Na ostatnim nagraniu z 2015 r. można zaobserwować obiekt lecący nad powierzchnią oceanu. Jak podano zaobserwowane obiekty wykazują cechy, które nie pozwalają na ich sklasyfikowanie wg żadnego amerykańskiego, bądź znanego (Amerykanom) obcego wykazu maszyn latających. Zaobserwowane zjawiska pozostały niewyjaśnione.
25 czerwca 2021 roku amerykańskie Biuro Dyrektora Wywiadu Narodowego opublikowało raport zawierający informacje na temat obserwacji UFO przede wszystkim w okresie od listopada 2004 do marca 2021 roku. W raporcie tym była mowa o 144 przypadkach obserwacji niezidentyfikowanych zjawisk powietrznych, z których 143 pozostały niewyjaśnione, natomiast jeden z dużym stopniem pewności uznano za obserwację balonu meteorologicznego. 80 z tych obserwacji dokonano za pomocą więcej niż jednego przyrządu. W 18 przypadkach zaobserwowano obiekty wykazujące niezwykłe schematy ruchu i charakterystykę lotu zdającą się wskazywać na zaawansowane technologie. W raporcie stwierdzono, że niektóre z zaobserwowanych obiektów UFO zdawały się pozostawać w miejscu mimo wiatru, poruszać się pod wiatr, dokonywać manewrów i ruchów ze znaczącą prędkością, bez dostrzegalnych środków napędu. Stwierdzono, że prawdopodobnie nie ma jednego wyjaśnienia zaobserwowanych zjawisk, a wśród tych zaproponowanych były m.in. tajne programy rządu USA, technologie należące do obcych mocarstw, takich jak Rosja lub Chiny, zjawiska naturalne, obiekty zanieczyszczające pole widzenia, takie jak balony, ptaki czy śmieci, oraz inne, wymagające ,,dodatkowej wiedzy naukowej'' do ich zbadania i analizy. Wywiad zaznaczył, że niezidentyfikowane obiekty latające stanowią potencjalne zagrożenie dla bezpieczeństwa lotów, a potencjalnie także dla bezpieczeństwa narodowego. W 11 przypadkach piloci wojskowi zgłosili incydenty, w których bliskie było nastąpienie kolizji z nieznanymi obiektami. W raporcie zanotowano też, że większość obserwowanych zjawisk miała miejsce w pobliżu wojsk USA i została zaobserwowana przez personel marynarki wojennej.
W styczniu 2023 roku amerykańskie służby wywiadowcze opublikowały nowy raport o UFO, z którego wynika, że odnotowano 510 informacji o przypadkach niewyjaśnionych zjawisk powietrznych (UAP), klasyfikowanych wcześniej jako niezidentyfikowane obiekty latające (UFO). Od czasu ukazania się w czerwcu 2021 roku raportu o UFO, odnotowano 247 nowych zgłoszeń obserwacji niezidentyfikowanych zjawisk powietrznych. Odkryto też 119 przypadków zgłoszeń z poprzednich lat, które nie zostały uwzględnione w raporcie z czerwca 2021 roku. 26 ze zgłoszonych 510 przypadków wstępnie zaklasyfikowano jako drony, 163 jako balony, a 6 jako powietrzne śmieci. 171 przypadków wymaga jednak szczegółowej analizy.
Raporty wojskowe, policyjne lub cywilne dotyczące obserwacji nierozpoznanych obiektów ujawniły częściowo Wielka Brytania, Hiszpania, Francja, Dania, Włochy, Finlandia, Rosja, Kanada, Chile, Brazylia, Nowa Zelandia i Australia. Peru, Urugwaj, Argentyna i Chile prowadzą programy badawcze, których raporty są dostępne publicznie. Własne programy prowadzą też Chiny i Japonia.[15]
Pozaziemska inteligencja
Zjawiska UFO nie należy utożsamiać z pozaziemską inteligencją. Terminu „UFO” używa się przede wszystkim na określenie niezidentyfikowanych obiektów latających, którym często przypisuje się obce pochodzenie.
Szacunkowa liczba planet, na których mogło rozwinąć się życie, jest duża (kilkadziesiąt miliardów galaktyk we wszechświecie, a w każdej kilkadziesiąt miliardów gwiazd – potencjalnych „zarodków” układów planetarnych), toteż na niektórych z nich mogła powstać również inteligencja techniczna. Dokładne szacunki wahają się o kilka rzędów wielkości i według wielu z nich życie rozumne jest na tyle rzadkie, że prawdopodobieństwo spotkania między cywilizacjami zbliża się do zera. Projekt SETI zajmuje się, jak dotąd bez powodzenia, poszukiwaniem śladów inteligentnego życia w kosmosie technikami radioastronomicznymi.
Związek UFO z istnieniem pozaziemskiej inteligencji na odległych planetach, jest jednak tylko teorią. Większość naukowców wierzących w istnienie pozaziemskiej inteligencji nie chce mieć niczego wspólnego z „ufologią”, choć naukowcy tacy jak Stanton Friedman i Michio Kaku są zwolennikami teorii o pozaziemskim pochodzeniu części UFO.[16]
Życie pozaziemskie
Życie pozaziemskie – życie istniejące poza Ziemią i niepochodzące z niej.
Nie znaleziono jakichkolwiek jednoznacznych i potwierdzonych dowodów na istnienie życia poza Ziemią. Prace badawcze związane z poszukiwaniem choćby najprostszych form organicznych ograniczają się jedynie, do meteorytów, oraz próbek zebranych w misjach kosmicznych.
Astrobiologia rozpatruje możliwości istnienia życia pozaziemskiego opartego zarówno na białkach, innych związkach organicznych, a także innych niż węgiel pierwiastkach (np. krzem, fluor), powstającego w różnych płynnych środowiskach (głównie w wodzie, ale również w występujących w stanie płynnym w określonych temperaturach: wodorze, metanie, amoniaku czy siarce).
Ponieważ hipotetyczne życie pozaziemskie nie musi mieć znanej, z Ziemi postaci białkowej, do definiowania, go nie jest używana biologiczna definicja życia, lecz trafniejsze jest odwołanie się do definicji cybernetycznej, bądź termodynamicznej.
Do miejsc w Układzie Słonecznym, typowanych jako potencjalne lokalizacje życia pozaziemskiego, należą:
Poza Układem Słonecznym odkryto liczne planety ziemiopodobne, m.in.
W praktyce poszukiwanie form życia pozaziemskiego ogranicza się do hipotetycznego typowania planet pozasłonecznych, znajdujących się w ekosferze gwiazd, często przy wykorzystaniu matematycznego modelu równań pochodnych równaniu Drake'a, np. opracowanego niedawno statystycznego równania Drake'a autorstwa Claudio Maccone. Proces ten mógłby w znaczący sposób wpłynąć na dokładność badań, widma planet pozasłonecznych; natomiast naprawdę szczegółowe badania takich planet mógłby umożliwić dopiero teleskop o wiele potężniejszy od współcześnie istniejących. W tym celu planowane są takie projekty jak Ekstremalnie Wielki Teleskop Europejski (E-ELT), ATLAST czy kosmiczne misje interferometryczne jak Darwin.
Ewentualne istnienie życia pozaziemskiego nie oznacza koniecznie powstania na danej planecie innych istot rozumnych (kosmitów), tym bardziej wysoko rozwiniętej pozaziemskiej cywilizacji technicznej.
Niewykluczone jest, że ewentualne spotkanie cywilizacji na innym poziomie rozwoju, może skończyć się np. unicestwieniem, lub podbojem cywilizacji słabszej.
Naukową próbą odnalezienia dowodów na istnienie cywilizacji pozaziemskich jest, np. program SETI, w ramach którego poszukuje się sygnałów radiowych. Przez dziesiątki lat nie udało się jednak odnaleźć w zasadzie żadnych sygnałów z wyjątkiem kilku przypadków, m.in. tzw. Sygnał Wow!. W związku z tym, że ziemska cywilizacja zmienia model komunikacji z radiowej na inne formy,, pojawiają się pomysły, żeby poszukiwać śladów świateł miejskich. Technologia pod koniec 2011 na to nie pozwalała.
Naukowiec NASA Jim Green twierdził, że do 2021 roku zostanie odkryte życie na Marsie. W 2020 roku w kierunku Czerwonej Planety zostały wysłane 2 łaziki – Mars 2020 (NASA) oraz Rosalind Franklin, wcześniej znany jako ExoMars (ESA i Roskosmos). Oba łaziki wykonają odwierty i pierwszy z nich wyśle pobrane próbki na Ziemię, drugi natomiast przeanalizuje je na miejscu w mobilnym laboratorium pod kątem obecności w nich organizmów żywych lub śladów życia z przeszłości. Według naukowca ludzie jeszcze nie są gotowi na przyjęcie tak przełomowej informacji, jak istnienie życia pozaziemskiego.[17]
Zgłoszenia obserwacji UFO
W 2025 roku odnotowano zgłoszenia obserwacji UFO, w tym nietypowy wir światła na polskim niebie w marcu, który był dyskutowany w mediach społecznościowych. W tym samym czasie na platformach takich jak Instagram publikowane były materiały promocyjne serialu „Projekt UFO” na Netflixie, co mogło być powodem spekulacji na temat światła na niebie. Liczba zgłoszeń obserwacji niezidentyfikowanych obiektów latających stale rośnie, jednak brak jest wiarygodnych dowodów naukowych potwierdzających pozaziemską naturę tych zjawisk.
Obserwacje i zjawiska w 2025 roku
Kontekst i nauka
W pierwszej połowie 2025 roku zaobserwowano ponad 2000 UFO,
według danych National UFO Reporting Center (NUFORC).
Liczby te prawdopodobnie reprezentują tylko niewielką liczbę rzeczywistych obserwacji, powiedział Christian Stępień, dyrektor ds. technologii grupy. Opierając się na niepotwierdzonych dowodach, uważa on, że około 5% obserwacji jest zgłaszanych.
Grupa zbiera raporty od zwykłych obywateli, a także od kontrolerów ruchu lotniczego, policjantów i wojskowych.[19]
Raporty NUFORC według miesięcy[20]
| OBSERWACJA ROK/MIESIĄC |
LICZBA RAPORTÓW |
| 1 |
|
| 367 |
|
| 322 |
|
| 333 |
|
| 366 |
|
| 280 |
|
| 373 |
|
| 360 |
|
| 356 |
|
| 326 |
|
| 574 |
USA posiadają technologię pozaziemską. Przyznał to były członek zespołu Pentagonu ds. UFO.
David Grusch to były oficer wywiadu i członek zespołu Pentagonu ds. UFO (AARO). W środę zeznał w Kongresie, że USA posiadają technologię pozaziemską i że władze od dekad ukrywają ten fakt. O swoich doświadczeniach opowiadali też byli piloci sił powietrznych.[21]
David Grusch to były oficer Narodowej Agencji Wywiadu Geoprzestrzennego i do niedawna członek All-domain Anomaly Resolution Office (Biuro Rozwiązywania Anomalii we Wszystkich Domenach, AARO) wewnątrz Pentagonu. W środę podczas wysłuchania w podkomisji ds. nadzoru Izby Reprezentantów zeznał pod przysięgą, że Stany Zjednoczone od lat 30. XX w. posiadają technologię o pochodzeniu pozaziemskim, jak i ciała obcych istot. Dotychczas jednak władze prowadził kampanię dezinformacji nastawioną na zaprzeczanie ich istnieniu.
Technologia UFO w rękach Amerykanów
Jak przekazał, USA posiadają nietknięte całe pojazdy, a władze od dekad prowadzą też program "inżynierii odwrotnej", próbując odtworzyć obce technologie. Sygnalista miał zdobyć tę wiedzę w czasie swojej pracy w Pentagonie, gdy przesłuchiwał kilkudziesięciu świadków, którzy mieli mieć kontakt z UFO. Stwierdził, że sam wraz z żoną doświadczył "czegoś bardzo wstrząsającego".
Zarzucił też szefowi zespołu AARO, drowi Seanowi Kirkpatrickowi mówienie nieprawdy. Jego były już przełożony w trakcie wcześniejszych wysłuchań twierdził, że nie posiada wiarygodnych dowodów na technologię pozaziemską. David Grusch podkreślił, że w czasie pracy dla AARO osobiście widział te dowody i przesłuchiwał świadków, więc twierdzenia Seana Kirkpatricka nie są prawdziwe.
Zeznał także, że ma wiedzę o "wielu swoich kolegach, którzy zostali fizycznie zranieni" zarówno przez niezidentyfikowane obiekty, jak i przedstawicieli władz próbujących ich uciszyć. Jak sam stwierdził, obawia się o swoje życie, ponieważ wie o planowanej przez władze zemście. Odmówił jednocześnie podania szczegółów podczas jawnego wysłuchania. Stwierdził, że może je podać podczas zamkniętej sesji.
Wojskowi piloci również potwierdzili istnieje UFO
Na środowym wysłuchaniu pojawili się też dwaj wojskowi piloci: Ryan Graves i David Fravor. Opowiadali oni o swoich doświadczeniach z niezidentyfikowanymi obiektami w powietrzu, które zdawały się przeczyć prawom fizyki.
Ryan Graves stwierdził, że w 2014 r. podczas misji w okolicach bazy wojskowej w Virginia Beach dwa myśliwce F/A-18 przeleciały w odległości kilkunastu metrów obok mierzącego kilka metrów "czarnego lub ciemnoszarego sześcianu wewnątrz przezroczystej kuli". Dopowiedział, że podobne obiekty były widywane przez ostatnie osiem lat i zdawały się one przeczyć prawom fizyki: zarówno utrzymywać się nieruchomo w powietrzu mimo wiatrów o sile huraganu, aby za chwilę przyspieszyć do ponaddźwiękowej prędkości.
Według niego cywilni i wojskowi piloci "rutynowo" spotykają się z niewyjaśnionymi zjawiskami powietrznymi (UAP). Bardzo rzadko jednak je zgłaszają formalnie, gdyż obawiają się o swoją reputację i karierę.
Jeśli wszyscy mogliby zobaczyć dane czujników i wideo, które ja widziałem, nasza narodowa debata zmieniłaby się – stwierdził Ryan Graves.
Kolejne przykłady odwiedzin UFO
W 2003 r. – jak zeznał – podwykonawcy Boeinga w bazie Sił Powietrznych Vandenberg w Kalifornii zobaczyli "czerwony kwadrat" mierzący ok. 100 metrów z każdej strony. Podleciał on do bazy znad oceanu i unosił się przez 45 sekund nad wyrzutniami rakiet, po czym odleciał. Zdarzenie miało się potem jeszcze raz powtórzyć w ciągu tej samej doby.
David Fravor, były pilot Marynarki Wojennej, opowiedział z kolei o swoim doświadczeniu z 2004 r. Wtedy jako pilot F/A-18 zobaczył biały obiekt w kształcie cukierka Tic-Tac, który również zdawał się przeczyć prawom fizyki. Wideo z tego incydentu uchwycone też przez inne samoloty oraz dwa okręty uczestniczące w manewrach zostało już wcześniej ujawnione przez Pentagon.
Były pilot stwierdził, że widział z odległości ok. 800 metrów biały obiekt, który w niezwykle szybki sposób wzniósł się z niskiego pułapu. Pokonał 60 mil w bardzo krótkim czasie i zniknął pilotom z pola widzenia. Zeznał też, że obiekt zdawał się zakłócać radary, lecz nie emitował żadnej smugi sugerującej znany napęd.
Technologia, z którą mieliśmy do czynienia, była dużo lepsza, niż cokolwiek mieliśmy. Mówimy o czymś, co było w stanie wylecieć w kosmos, polecieć gdzieś i zejść w ciągu sekund – powiedział David Fravor.
Podkreślił, że incydent nie został nigdy poddany śledztwu.
Obcy badali systemu obronne?
Wszyscy trzej sygnaliści twierdząco powiedzieli na pytania kongresmenów, którzy chcieli się dowiedzieć, czy obiekty zdawały się badać możliwości wojskowe i słabe punkty USA, jak również instalacje nuklearne oraz czy potencjalnie stanowią "egzystencjalne" zagrożenie dla ludzi.
Sceptycznie odnieśli się jednak do możliwości, że nieznane obiekty należały do innych państw, gdyż ich możliwości zdawały się przeczyć prawom fizyki.
Przesłuchujący świadków członkowie komisji z obydwu partii zdawali się dawać wiarę ich twierdzeniom. Dzień wcześniej zresztą odbyli z nimi zamknięte rozmowy. Wezwali też rząd do ujawnienia ukrywanej ponoć wiedzy na temat tych zjawisk.
Kongres domaga się wyjaśnień
Podali też w wątpliwość dotychczas dostarczane przez zespół Pentagonu informacje na temat niewyjaśnionych zjawisk powietrznych (UAP). Zapowiedzieli także zgłoszenie ustaw nakazujących władzom ujawnienie większej ilości informacji.
Dziś mamy pierwsze wysłuchanie tego rodzaju, w ramach których dotrzemy do sedna tego, co tak naprawdę dzieje się z UAP i usłyszymy ludzi, którzy mieli osobiste doświadczenia, a nie biurokratów z Pentagonu, którzy zostali wysłani, by blokować dochodzenia – powiedziała Republikanka Anna Paulina Luna, była pilot wojskowa.
Stwierdziła też, że sama zna wiele podobnych historii pilotów, którzy zaobserwowali niewyjaśnione zjawiska.
– Wzywam naszych przywódców wojskowych i przedstawicieli wywiadu do wypuszczenia większej ilości informacji Amerykanom na temat UAP – stwierdził Demokrata Dustin Moskowitz. Dodał, że Pentagon wie więcej na temat niewyjaśnionych zjawisk, niż publicznie deklaruje.
Zacytował też stwierdzenie lidera Demokratów w Senacie Chucka Schumera, że: "Amerykanie mają prawo dowiedzieć się o technologiach nieznanego pochodzenia, pozaziemskiej inteligencji i niewyjaśnialnych zjawiskach".
– To z pewnością było historyczne wysłuchanie – podsumował z kolei republikański kongresmen Tim Burchett.[23]
Podsumowując informacje dotyczące wyżej wymienionych informacji nie tylko my próbujemy uzyskać informacji na temat życia poza swoją planetą. Autor wymienił przykłady SOND które służyły do badań kosmosu. Pamiętać też trzeba że nowe technologie w wielu przypadkach w swoich eksperymentalnych warunkach mogą tworzyć nowe rodzaje oddziaływań związane z przestrzenią i pokonywanych prędkości, fal grawitacyjnych itd. W danym eksperymencie mogą zaistnieć nowe rodzaje oddziaływań tworzonych przez nas systemy dotyczące przemieszczeń tak zwane teleportacje lub załamania struktur czasu lub przestrzeni.
SONDY wysyłane które mają zadanie poznawania mogą być także wysyłane przez inne formy życia lub z innych wieloświatów, mogą być to także nasze technologie które w sposób nieprzewidywany lub kontrolowany pokonały swoją drogę z innego czasu.
Bezzałogowce są na pewno kluczowym rozwiązaniem zarówno, dla nas w poznawaniu kosmosu, jak i zaistniałych anomalii przestrzennych widocznych, w różnych widmach badanych, przez odpowiednie czujniki pomiarowe.
Ł.K.
[1] https://coolcosmos.ipac.caltech.edu/ask/285-What-is-a-space-probe-
[2] https://pl.wikipedia.org/wiki/Sonda_kosmiczna
[3] https://pl.wikipedia.org/wiki/Sonda_kosmiczna
[4] https://pl.wikipedia.org/wiki/Sonda_kosmiczna
[5] https://pl.wikipedia.org/wiki/Sonda_kosmiczna
[6] https://pl.wikipedia.org/wiki/Sonda_kosmiczna#/media/Plik:PPlaqueLarge.png
[7] https://pl.wikipedia.org/wiki/Sonda_kosmiczna#/media/Plik:Hubble_Space_Telescope_(27946391011).jpg
[8] Przegląd od AI
[9] pomiary sond kosmicznych - Szukaj w Google, Przegląd od AI
[10] świecące obiekty na niebie - Szukaj w Google, Przegląd od AI
[11]https://pl.wikipedia.org/wiki/UFO#:~:text=UFO%20(ang.,%C5%BCadnym%20ze%20znanych%20zjawisk%20atmosferycznych.
[12]https://pl.wikipedia.org/wiki/UFO#:~:text=UFO%20(ang.,%C5%BCadnym%20ze%20znanych%20zjawisk%20atmosferycznych.
[13]https://pl.wikipedia.org/wiki/UFO#:~:text=UFO%20(ang.,%C5%BCadnym%20ze%20znanych%20zjawisk%20atmosferycznych.
[14]https://pl.wikipedia.org/wiki/UFO#:~:text=UFO%20(ang.,%C5%BCadnym%20ze%20znanych%20zjawisk%20atmosferycznych.
[15]https://pl.wikipedia.org/wiki/UFO#:~:text=UFO%20(ang.,%C5%BCadnym%20ze%20znanych%20zjawisk%20atmosferycznych.
[16]https://pl.wikipedia.org/wiki/UFO#:~:text=UFO%20(ang.,%C5%BCadnym%20ze%20znanych%20zjawisk%20atmosferycznych.
[17]https://pl.wikipedia.org/wiki/%C5%BBycie_pozaziemskie
[18] ufo na niebie 2025 - Szukaj w Google, Przegląd od AI
[19] https://www.newsnationnow.com/space/ufo/2000-ufo-sightings-first-half-2025/#:~:text=UFO%20sightings%20in%202025,decades%20before%20they%20were%20reported.
[20] https://nuforc.org/ndx/?id=event
[21] https://www.money.pl/gospodarka/usa-posiadaja-technologie-pozaziemska-przyznal-to-byly-czlonek-zespolu-pentagonu-ds-ufo-6924065117817824a.html
[22] Źródło zdjęć: © PAP | PAP/EPA/JIM LO SCALZO
[23]https://www.money.pl/gospodarka/usa-posiadaja-technologie-pozaziemska-przyznal-to-byly-czlonek-zespolu-pentagonu-ds-ufo-6924065117817824a.html
A website created in the WebWave website builder.
Nie podano numeru telefonu.
bezpieczniedlawszystkich@bezpieczniedlawszystkich.pl
Leszno, 64-100 Polska